Test Adata AE800 – coś więcej niż dysk zewnętrzny

Mamy teraz okres przedświąteczny i jakby się chwilę zastanowić, to dość popularnym prezentem dla mężczyzn, szczególnie tych bardziej „skomputeryzowanych” są właśnie dyski przenośne. Ostatnio również wiele osób wybiera je jako magazyn danych, ze względu na zakup dysku SSD do swojego sprzętu. Modne również od jakiegoś czasu są powerbanki. Po co jednak rozdrabniać się na kilka urządzeń, skoro można mieć dysk i bank mocy w jednym? Adata AE800 ma to wszystko, a nawet więcej. Sprawdźmy, czy warto zwrócić na niego uwagę.

Opakowanie, pierwsze wrażenie

Dysk dotarł do mnie w niewielkim, białym pudełku, na którym znalazło się jego zdjęcie i wymienione najważniejsze funkcje. W środku znalazł się wspomniany wcześniej AE800 i gruby przewód USB SuperSpeed. Teoretycznie powinny być tam jeszcze krótka instrukcja obsługi i trochę niepotrzebnej papierkologii, ale w zestawie testowym tego nie wymagam.

Jak na sprzęt o tak wielu funkcjach, wcale nie jest taki duży. Wymiarami przypomina testowane przeze mnie dyski Transcenda. Mimo tego, że wykonany jest w dużej części z plastiku, sprawia wrażenie solidnego. Być może to przez jego wagę, która wynosi 290 gram. Dominuje kolor czarny, zarówno góra jak i spód urządzenia pokryte są jednolitym kawałkiem materiału, który niestety strasznie zbiera odciski palców.

Metalowa ramka urządzenia cierpi na to samo, co czarne, błyszczące części – strasznie się palcuje. Znalazły się na niej przycisk włącznika oraz resetu – z lewej strony, a na dole są port USB do ładowania urządzeń i port USB SS do połączenia dysku z komputerem.

Czerń górnego panelu została przełamana srebrnym logo producenta i szarym oznaczeniem modelu. Pod nimi mamy cztery diody sygnalizujące pracę urządzenia. Zaczynając od lewej:

Bateria – świecąca w kolorze zielonym gdy jest naładowana w 50-100%, żółtym gdy 25-49% i czerwonym gdy jest pełna w mniej niż 24%. Podczas ładowania dysku dioda mruga w kolorze, który obecnie pasuje do skali naładowania.

Kontrolka zewnętrznego dysku – włączona, gdy urządzenie jest połączone z komputerem poprzez przewód USB.

Bridge mode – AE800 posiada funkcję udostępniania internetu, a o jej działani informuje właśnie ta dioda.

WiFi – ostatnia z kontrolek włącza się wtedy, gdy dysk pracuje w trybie sieci bezprzewodowej.

Wszystkie trzy ostatnie diody świecą się w kolorze niebieskim.

Dół urządzenia to jedynie nalepka gwarancyjna oraz cztery nóżki antypoślizgowe, które trzymają dysk w jednym miejscu.

Funkcje

Adata AE800 nie jest tylko dyskiem zewnętrznym. Zacznijmy może od funkcji powerbanku. Producent wyposażył urządzenie w akumulator o pojemności 5200 mAh, co według niego pozwala na dwukrotne, pełne naładowanie naszego smartfona, czy dowolnego kompatybilnego sprzętu nawet dwa razy. Sprawdzałem to ładując testowanego równocześnie Samsunga Galaxy K Zoom i coś tu jest nie tak. Jego bateria ma pojemność 2430 mAh, ale dwa razy do pełna? Niestety. Udało się jedynie raz, a drugie ładowanie kończyło się przy około 50%.

AE800 zaczął mi się jeszcze bardziej podobać, gdy uruchomiłem w nim WiFi. Urządzenie tworzy swoją sieć bezprzewodową, ale gdy aktywujemy w ustawieniach opcje udostępniania połączenia, nie tracimy dostępu do Internetu. Router w AE800 pracuje w standardach 802.11 b/g/n więc większość z nas nie ma co się obawiać o wolniejszą prędkość. Po restarcie dysku, jeżeli nikt nie jest połączony z siecią funkcja nie włączy się, co z początku uznałem za brak zapamiętywania tego, na szczęście to tylko pewnie jakiś zabieg mający na celu oszczędzać baterie.

No dobrze, dysk włączony, WiFi na nim również działa, można się bawić. Połączenie FTP obsługiwane jest przez Sambę – darmowy serwer plików. Po zalogowaniu się do sieci AE800 komputer automatycznie wykrywa nową lokalizacje sieciową. Wydaje mi się jednak, że łączy się jako gość, czy inne konto z ograniczeniami. Mogłem tylko przeglądać zawartość i pobierać ją na dysk. Nie było mowy o odtwarzaniu bezpośrednio przez sieć.

Na szczęście, znalazłem rozwiązanie. Trzeba dodać jeszcze raz lokalizacje sieciową, tym razem ręcznie. Czyli wybrać tą opcje w eksploratorze, wpisać adres urządzenia – 192.168.99.1 i zalogować się własnym hasłem – domyślnie admin/admin. Po tej operacji wszystko zaczęło działać. Mam nadzieję, że komuś to pomoże 😉

Producent deklaruje, że dysk jest w stanie jednocześnie streamować wideo 1080p do 3 użytkowników, a obraz jakości 720p do 5 osób. Niestety, nie miałem warunków żeby sprawdzić działanie na 5 urządzeniach, ale faktycznie – film w FullHD działał jednocześnie na trzech urządzeniach, chociaż od kliknięcia do jego uruchomienia minęło dużo czasu. Najszybciej wystartował na smartfonie, pod Windowsem potrzebował zdecydowanie więcej czasu. Pliki w gorszej jakości odpalają się niemal natychmiast.

Chcąc wysłać coś na dysk z komputera lepiej nie zawracać sobie głowy WiFi, tylko użyć dołączonego przewodu, bo prędkość transferu wynosiła zawsze nieco ponad 1 MB/s.

Tylko… nie działa jednocześnie WiFi i połączenie z komputerem po kablu, więc żeby coś na szybko dosłać trzeba wyłączać sprzęt, podłączać, przesyłać i włączać.

Prędkość pobierania jest już lepsza, dla przykładu:

Plik 300mb, pobieranie na smartfona, czas: 2 min 1 sek

Ten sam plik ściągany na komputer – 2 minuty 15 sekund

Prędkość w granicach 2,1-2,2 MB/s, no trochę wolno. Nieco lepsze rezultaty uzyskałem na innym komputerze, tam prawie osiągał 3 MB/s.

Producent w instrukcji zaznacza, żeby nie używać jednocześnie funkcji udostępniania plików i ładowania telefonu. Najprawdopodobniej chodzi tu o znaczące skrócenie czasu działania urządzenia, gdyż próbowałem i działa to razem ze sobą.

Adata AE800 2

Aplikacja mobilna

Dostęp do Adata AE800 możemy uzyskać również za pośrednictwem mobilnej aplikacji DashDrive Air Elite. Fajnie, że producent pomyślał o użytkownikach mobilnych, szkoda tylko, że aplikacja nie należy do tych najbardziej intuicyjnych i dopracowanych. Przede wszystkim, za każdym razem gdy z przyzwyczajenia chciałem cofnąć się korzystając z przycisku w telefonie, byłem pytany czy zamknąć apkę. Żeby się wrócić, trzeba wybrać odpowiednie miejsce na ekranie. No ale, zupełnie tragicznie nie jest.

Po uruchomieniu widzimy listę katalogów podzieloną na: air elite, muzykę, zdjęcia, wideo, dokumenty, pliki lokalne i ustawienia. Pierwsza czwórka to wszystko, co znajduje się na dysku i jest dostępne zdalnie, posortowane według typu plików, natomiast pliki lokalne, to wszystko co mamy zapisane na naszym smartfonie lub pobraliśmy wcześniej z AE800.

Z poziomu aplikacji możemy przenosić, usuwać, zmieniać nazwę wszystkim plikom, tworzyć nowe katalogi – jednym słowem, wszystko.

Na górnej belce aplikacji znalazły się przyciski odświeżania, cofania i upload, który umożliwia szybkie dodanie jedynie zdjęcia lub filmu.

Aby wrzucić coś na dysk trzeba wejść w pliki lokalne, wybrać co chcemy wgrać i wtedy wcisnąć upload.

Nie podoba mi się to, że zakładka ustawień nie jest dopasowana do rozdzielczości ekranu, tylko otwiera się na swoją pełną szerokość, rozjeżdżając się. Całe szczęście, że da się to pomniejszyć i wtedy jest ok. Wszystko dokładnie widać na screenach poniżej. Kolejny duży minus, to brak polskiego języka, ale może kiedyś…

Testy

W obudowie Adata AE800 znalazł się 500 gigabajtowy dysk Western Digital WD50 o realnej pojemności 465 GB. Ogólnie w testach wypadł bardzo podobnie do testowanych na początku istnienia PCmob.pl dysków Transcend StoreJet. Prędkości zapisu i odczytu w okolicach 100 MB/s, niski czas dostępu. Dokładne wyniki na wykresach poniżej.

AE800 Atto Benchmark

AE800 Atto Benchmark

AE800 HD Tune

Podsumowanie

Podstawowa funkcja, czyli zewnętrzny dysk twardy działa bardzo dobrze. Szybkie transfery w obie strony, brak jakichkolwiek problemów ze sprzętem czy jego obsługą. Naprawdę nie ma na co narzekać, no chyba, że na pojemność, która wynosi tylko 500 GB.

Dodatkowe opcje, czyli łączność przez WiFi i strumieniowanie plików nie zawsze były takie niezawodne. O ile wszystko jest świetnie, gdy włączamy dysk po dłuższym jego odpoczynku, szybko się włącza, w kilka chwil uzyskujemy dostęp do zasobów korzystając z sieci, o tyle gdy pracuje dłużej, zdaje się tracić ochotę na współpracę z użytkownikiem.

Po pierwsze, nagrzewa się w okolicach portu USB SuperSpeed, ale to najmniejszy problem. Gdy czuć, że jest gorący, trudno się do niego dostać, nie chce się łączyć z komputerem po wyłączeniu WiFi – dopiero któraś próba podłączenia, albo nieznana mi ilość czasu sprawiają, że komunikuje się poprzez kabel z komputerem. Podczas testów miałem również kilka razy kłopot z otworzeniem dysku jako lokalizacji sieciowej, czy z widocznością plików w aplikacji mobilnej. Najczęściej wtedy, gdy dysk działał jakiś czas bez żadnego połączonego urządzenia.

W każdej innej sytuacji sprzęt mnie nie zawodził. Czy poleciłbym go innym? Tak. Pomijając te kilka niedociągnięć, jest to szybki sprzęt, który pozwala na korzystanie z niego nie tylko w warunkach domowych, ale przydaje się także poza nim, gdy trzeba podładować smartfona, a potem obejrzeć na nim film. Świetnie sprawdzi się też jako domowy magazyn danych, dostępny z każdego miejsca bez konieczności łączenia kablem. Chociaż, fajnie by było, gdyby miał trochę większy dysk. (i białe rękawiczki w zestawie, bo jego obudowa mogłaby zbierać odciski palców dla policji 😉 )

Na sam koniec wypadałoby jeszcze przyznać mu ocenę, a będzie to zasłużone 3 z plusem.

ZaletyWady
dysk, powerbank i domowy serwer plików w jednymdość mocno się nagrzewa
elegancki wyglądczasami odmawia współpracy z nieznanych przyczyn
szybkie transfery plików po kablusłaba aplikacja mobilna
możliwość strumieniowania wielu pilków jednocześniebrak polskiego języka w Dash Drive
wolne transfery przez sieć bezprzewodową

Podziękowania dla firmy Adata za wypożyczenie sprzętu.

Adata-logo

You may also like...